Martin odwozi nas na stację autobusową, skąd łapiemy autobus do Los Mochis. Ponieważ wszyscy pracownicy stacji twierdzą, że podróż trwa 13–14 godzin, stwierdzamy zgodnie, że tak naprawdę będzie to około 18, i spokojnie wsiadamy do autobusu. Linie autobusowe w Meksyku dbają o swojego klienta, więc oglądamy sobie film po filmie i zatrzymujemy się od czasu do czasu, żeby coś zjeść bądź skorzystać z toalety. Kiedy o godzinie 18:00 jesteśmy dopiero w połowie drogi, dopadają nas wątpliwości, czy aby nasze optymistyczne 18 godzin nie przeciągnie się troszeczkę. Uspokaja nas inny towarzysz podróży, który mieszka w Los Mochis i wie, że teraz droga prowadzi przez równinę i nie będzie żadnych przystanków. Wdajemy się z nim w krótką pogawędkę. On wydaje się być bardzo optymistycznie nastawiony do życia, podczas gdy towarzysząca mu żona cały czas na niego pokrzykuje: „Co ty im opowiadasz! Los Mochis jest bardzo niebezpieczne nocą!!! Zwłaszcza dla obcych!!! Niepoważny jesteś!!! Jaki ty im hotel proponujesz!!! Jest brudny, niebezpieczny i sam wiesz, kto tam się zatrzymuje na godziny!!!!” Po jej długiej tyradzie stwierdzamy, że zdecydowanie chcemy przespać się w tym hotelu. Niestety, kiedy do niego docieramy, pan w recepcji wyraźnie daje nam do zrozumienia, że to nie miejsce dla nas, i skierowuje nas do innego hotelu. I tak oto gdzieś koło północy, a mimo to ściekając potem z gorąca, lądujemy w jakimś hotelisku. Kiedy wędrujemy do pokoju, słyszymy jakiś gwizd. Odwracamy się. „Señor, spodnie ma pan rozdarte”. Rzeczywiście – spodnie Włodka najzwyczajniej w świecie się rozpadły, czego on w tym upale i zmęczeniu w ogóle nie zauważył.
Guadalajara – Los Mochis (6 sierpnia 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
