Los Angeles (11 sierpnia 2001)

Oczywiście coś się poplątało z samochodem i w rezultacie wynajmujemy samochód w zupełnie innym miejscu i innej firmie. Ale nie narzekamy – srebrny Ford Taurus wygląda bardzo wygodnie i sympatycznie. Coś mamy szczęście do firmy Ford. Skoro mamy już samochód, jedziemy do miejsc znanych na całym świecie, czyli najpierw zobaczyć słynny napis na wzgórzach z bardzo interesującego obserwatorium astronomicznego i oczywiście Hollywood Blvd i Chinese Theatre. I… jesteśmy trochę rozczarowani, zwłaszcza bulwarem. Chiński Teatr wzbudza w nas trochę więcej entuzjazmu. Tak naprawdę to podoba nam się parę rezydencji w Beverly Hills i Bel Air, ale tak poza tym… to Miasto Aniołów wcale nie wydaje się nam aż tak anielskie. Wieczorem oglądamy Vertical Limit wraz z Mary Ann i Jackiem. Gdybyśmy nie byli w Himalajach, to może oglądalibyśmy ten film z wielkim przejęciem i dalibyśmy wiarę wszystkim głupstwom, które nam pokazano. Zamiast wielkiej tragedii zrobiliśmy z tego wspaniałą komedię, śmiejąc się do rozpuku z wielkiej głupoty ludzkiej.