Odbieramy wizy. Oczywiście są na jedyne 30 dni – my jak zwykle potrzebujemy więcej, ale spróbujemy to już załatwić w Boliwii. Od przemiłej urzędniczki otrzymujemy foldery o Limie i wewnątrz wściekli, że wiza zajęła nam dwie strony w paszporcie (u mnie zostały już tylko dwie, a Włodkowi tylko 3 wolne strony w paszporcie na inne wizy), wychodzimy z budynku. Zaglądamy w drodze do domu do mojej ulubionej instytucji w USA, czyli do biblioteki publicznej, gdzie wszyscy dwoją się i troją, żeby pomóc nam znaleźć przewodniki po Ameryce Południowej. Przy okazji zaglądamy do internetu, czy ktoś czegoś tam do nas nie napisał.
Los Angeles (19 września 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
