Los Angeles (20 września 2001)

Dzisiaj jest dzień paczki. Waży 17 kg i pakujemy ją przez cały dzień. Ja w międzyczasie służę jako model do przymiarki pokojówki występującej w sztuce i mamy mnóstwo z tego powodu radości i śmiechu. Przeglądamy naszą karteczkę z listą rzeczy koniecznych do wykonania i wydaje się, że już mniej więcej wszystko z niej załatwiliśmy. Zapraszamy Mary Ann i Jacka na pożegnalną kolację, a potem jeszcze telefon od Kasi i Adama i szybko do łóżka. Jutro musimy wstać wcześnie – lot mamy o 8:30, ale musimy być co najmniej 2 godziny przed odlotem i jeszcze musimy oddać samochód na lotnisku.