Jedziemy do Księżycowej Doliny – oznacza to nie mniej ni więcej jak przejazd przez całe La Paz. Ale nie narzekamy. Przejeżdżamy przez zdecydowanie bogate dzielnice – niektóre domy otoczone są drutem pod napięciem. Sama Księżycowa Dolina jest jakby miniaturką Bryce Canyon. Jeszcze teraz jest za darmo, ale już budują barierki i podejrzewamy, że za parę tygodni nie będzie się można po niej włóczyć swobodnie. Potem zwiedzamy muzeum koki w La Paz. Ciekawe, malutkie muzeum, z którego dowiadujemy się między innymi, że Coca-Cola produkuje mnóstwo kokainy do swoich napojów. Żujemy też liście koki i trochę nam drętwieją szczęki, ale poza tym nic nam się nie dzieje. Na pożegnanie chłopcy grają w tysiąca, którego niestety nie kończą, i już się rozstajemy. Smutno nam – bardzo dobrze nam się z nimi wędrowało.
La Paz (5 października 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
