Vagator – Old Goa (26 listopada 2000)

Dziś niedziela. Wybieram się do kościoła, czym wzbudzam życzliwe zainteresowanie mieszkańców miasteczka. Potem jedziemy naszym skuterkiem do Old Goa – byłej stolicy portugalskiej kolonii. Właśnie obchodzą nowennę odpustową św. Franciszka Ksawerego – patrona Goa. Atmosfera jak z Tomka Sawyera. Na trawnikach porozkładały się całe rodziny. Jeden wielki, niedzielny piknik. Ma się wrażenie, że za chwilę piegowaty Huck Finn wytnie jakiegoś psikusa cioci Polly. Kościoły w Goa podobno rywalizowały kiedyś przepychem i pięknem z Lizboną. Trudno powiedzieć, które piękniejsze. W tym miasteczku czas się zatrzymał. Historia nie jest historią, tylko teraźniejszością. Wieczór spędzamy na plaży, przy świecach.