Dziś niedziela. Wybieram się do kościoła, czym wzbudzam życzliwe zainteresowanie mieszkańców miasteczka. Potem jedziemy naszym skuterkiem do Old Goa – byłej stolicy portugalskiej kolonii. Właśnie obchodzą nowennę odpustową św. Franciszka Ksawerego – patrona Goa. Atmosfera jak z Tomka Sawyera. Na trawnikach porozkładały się całe rodziny. Jeden wielki, niedzielny piknik. Ma się wrażenie, że za chwilę piegowaty Huck Finn wytnie jakiegoś psikusa cioci Polly. Kościoły w Goa podobno rywalizowały kiedyś przepychem i pięknem z Lizboną. Trudno powiedzieć, które piękniejsze. W tym miasteczku czas się zatrzymał. Historia nie jest historią, tylko teraźniejszością. Wieczór spędzamy na plaży, przy świecach.
Vagator – Old Goa (26 listopada 2000)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
