Trou de Fer

’Źelazne wrota” przyciągają do siebie sławą jednego z najtrudniejszych i najwęższych kanionów. Niestety dla zwykłych śmiertelników takie widoki i takie emocje są niedostępne (zobacz: film Trou de Fer ).

Trekkingowa trasa prowadzi do punktu widokowego znajdującego się ponad kanionem, gdzie podziwiać możemy widok na zbieg tworzących go strumieni Bras de Caverne i Ravene Mazerine.

Odcinek Hell-bourg do Gîte de Bélouve

Do Gite de Belouve, z którego prowadzi końcowa część szlaku, można dostać się albo samochodem, dojeżdżając drogą od wschodu wyspy, albo pieszo z miejscowości Hell-bourg w sercu Cirque de Salazie. Dla nas akurat bardziej wygodna, choć niestety dłuższa i trudniejsza, jest ta druga opcja. Ale dzięki temu oglądamy piękny widok na Hell-bourg.

Jest to nasz pierwszy dzień na Reunion po długiej, w sumie ponad 24 godzinnej podróży. Traktujemy więc go jako rozgrzewkę przed trekkingiem w CIrque de Mafate. Poznajemy czym pachnie pokonywanie stromych ścian wygasłego wulkanu. I przyzwyczajamy się do porannego wstawania, gdyż około południa zazwyczaj całe niebo pokrywa się chmurami i trwa tak do końca dnia. Wszelkie widokowe trasy najlepiej więc zaczynać o poranku.

Odcinek Gite de Belouve – punkt widokowy Trou de Fer

Chciałoby się powiedzieć, że to płaska część szlaku, ale co chwilę natrafiamy na jakieś podejście. Przedzieramy się przez las mglisty (lub „mgielny” wg innej terminologii). Czujemy na sobie występującą tutaj niemalże 100% wilgotność. Błotnista ścieżka pod nogami też nam daje znać, o panujących tutaj warunkach.

Niewielka platforma widokowa nad Trou de Fer pozwala zobaczyć panoramę wąwozu. I trochę odpocząć przed drogą powrotną. Chcieliśmy wracać szlakiem alternatywnym, ale niestety był zamknięty podczas naszego pobytu. Ponownie więc ruszamy wśród bujnej zieleni i niezliczonych kwietnych krzewów w kierunku Hell-bourgh.

  • Ścignie zbiegłych niewolników na Reunion

    Przerażająca jest lektura różnego rodzaju oficjalnych zapisków i formalnych dokumentów ukazujących w suchych słowach i beznamiętnych liczbach mechanizm tego ogromnego okrucieństwa. czytaj dalej

  • Pierwsza konstytucja Reunion

    Dokument zwięźle oddaje to, co było normą w czasach, gdy kolonizowano Reunion. Handel na szlakach zamorskich był kontrolowany i reglamentowany. Segregacja rasowa zaczyna znajdować swoje oparcie w prawie (tutaj w… czytaj dalej

  • Historia cukru (i nie tylko)

    Podróżując po wyspie wielokrotnie przejeżdżamy korytarzami drogi prowadzonymi wśród upraw trzciny cukrowej. Wydawało nam się, że ta gałąź gospodarki to symbol odległych kolonialnych czasów. Z lekkim zdziwieniem dowiadujemy się, że… czytaj dalej

  • Legenda wolnych Maronów

    Wokół prawdziwych ucieczek powstały legendy o wolnym „królestwie wnętrza wyspy”, zamieszkanym przez społeczności wolnych maronów, dowodzonych przez wielkich wodzów lub „królów”: Mafate’a, Cimendefa, Dimitile’a, Anchainga, królową Sarlave i innych. Legenda,… czytaj dalej

  • Wodospady Tamarin

    Z oddali nie sprawiały zbyt wielkiego wrażenia. Teren wokół też nie oczarowywał. Ale … czytaj dalej

  • Ilet de Oranges – La Nouvelle

    Trzeci dzień wędrówki w Cirque de Mafate wydaje się być kolejnym, zwykłym – jak na te warunki – dniem trekkingu. Może jest nieco dłuższy niż poprzednie, może przewyższenia w górę… czytaj dalej