Ścignie zbiegłych niewolników na Reunion

O niewolnictwie słyszał zapewne każdy z nas. Kultura masowa i hollywoodzkie produkcje stworzyły wiele obrazów nieludzkiego traktowania i okropnego cierpienia niewolników.

Ale z tych obrazów zazwyczaj przemawia jakiś jednostkowy ból, czyjaś osobista, indywidualna gehenna. Często jest ona trudna, a być może i niewystarczająca, aby wyobrazić sobie skalę tej masowej, globalnej – jakbyśmy dziś powiedzieli – zbrodni.

Dla mnie przerażająca jest lektura różnego rodzaju oficjalnych zapisków i formalnych dokumentów ukazujących w suchych słowach i beznamiętnych liczbach mechanizm tego ogromnego okrucieństwa.

Ucieczki w trudno dostępne wnętrze wyspy występują się na Reunion od samych początków jej osadnictwa. Najczęściej kojarzymy je ze zbiegłymi niewolnikami. Uciekali jednak również żołnierze i marynarze – dezerterzy aby uniknąć nieznośnych trudów służby. W góry udawali się również biedni biali osadnicy (tzw. petit blancs) w poszukiwaniu kawałka własnej ziemi lub – jak miało to miejsce w latach 1671–1674 za rządów gubernatora La Hure – przed represyjną władzą lokalnych możnowładców. To właśnie za sprawą tych ucieczek już w 1674 roku pojawiają się pierwsze dekrety nakazujące zgłaszanie i ściganie uciekinierów.

Maronowie, czyli zbiegli niewolnicy, istnieli przez cały okres niewolnictwa. Ich odsetek wahał się od 2,5% do 7% całkowitej liczby niewolników, w zależności od roku. Dla odniesienia, liczby niewolników w przykładowych latach wyglądały następująco: w 1689 roku na wyspie było 102 niewolników (na 314 mieszkańców), w 1735 roku – 6573, w 1779 roku – 30 209, w 1810 roku – 71 000 (na 100 tyś. mieszkańców), a w momencie abolicji w 1848 roku – 60 000 niewolników.

Code Noir

Wraz z rozwojem plantacji, a zwłaszcza po rozpoczęciu uprawy kawy, nasila się waga problemu uciekinierów, co odbija się na kolejnych regulacjach ogłaszanych przez władze wyspy. W 1723 roku opublikowany zostaje tzw. Code Noir dla Ile Bourbon (dawna nazwa Reunion) – królewski edykt regulujący status niewolników.

Art. XXXIII
„Niewolnicy zbiegli, którzy pozostaną w stanie ucieczki przez okres miesiąca od dnia, w którym ich właściciel dokonał zgłoszenia u lokalnych urzędników wymiaru sprawiedliwości, zostaną zgłoszeni przez wspomnianych urzędników naszemu Prokuratorowi Generalnemu, który podejmie przeciwko nim postępowanie; a właściciele będą zobowiązani do zgłaszania ucieczek i powrotów swoich niewolników do najbliższych urzędników w ciągu tygodnia, pod karą grzywny.”

Art. XXXVI
„Zezwala się wszystkim mieszkańcom na chwytanie niewolników zbiegłych i doprowadzanie ich do więzienia lub przekazywanie ich właścicielom, pod warunkiem natychmiastowego powiadomienia o tym urzędników wymiaru sprawiedliwości lub zarządcy więzienia [geôlier]; Ci zaś, którzy ujęli rzeczonych niewolników, otrzymają od właścicieli wynagrodzenie uregulowane według taryfy, która zostanie ustalona przez Najwyższą Radę [Conseil Supérieur].”

Art. XXXVIII
„Osoba zniewolona, która uciekła i pozostaje w stanie ucieczki przez okres miesiąca od dnia zgłoszenia jej przez właściciela organom ścigania, będzie miała obcięte uszy oraz wypalony znak lilii na jednym ramieniu. Za kolejną ucieczkę trwającą miesiąc zostanie jej przecięte ścięgno podkolanowe i wypalony znak lilii na drugim ramieniu. Za trzecią ucieczkę poniesie karę śmierci.”

Art. XXXIX
„Właściciele skazanych na śmierć niewolników z powodu popełnionych przez nich przestępstw, jak również ci, których niewolnicy zostaną zabici podczas pościgu lub w trakcie stawiania oporu przy próbie ujęcia, zostaną odszkodowani na podstawie wyceny, której dokonają przed wykonaniem wyroku lub po śmierci uciekiniera dwaj mieszkańcy mianowani polubownie przez właściciela i przez naszego Prokuratora Generalnego; kwota wyceny zostanie podniesiona z podatków i opłat nakładanych na każdy nagłówek [tête] niewolnika w kolonii.”

Art. XL
„Zabrania się sędziom, naszemu Prokuratorowi Generalnemu i mieszkańcom przyznawania jakiejkolwiek rekompensaty właścicielom, którzy nie zgłosili ucieczki swoich niewolników urzędnikom wymiaru sprawiedliwości w terminie przewidzianym w artykule XXXIII, lub których niewolnicy zostali skazani z powodu przestępstw popełnionych w czasie ich ucieczki.”

Wysokość nagród – „pièce d’Inde”

W 1735 roku sformalizowano system nagród za schwytanie zbiegów. Niewolnikowi, który schwytał żywcem marona oskarżanego o napaść na białych, obiecywano wolność, a za jego zabicie wypłacano 20 piastrów. Na łaskę mógł liczyć nawet maron, jeśli dostarczył władzom głowę innego zbiega. System uzupełniały kolejne nagrody za chwytanie uciekinierów, tworząc z ich ścigania zorganizowany i opłacalny proceder. W 1730 roku wartość dorosłego niewolnika używana przy rozliczeniach wynosiła około 75–90 piastrów, zależnie od płci i klasyfikacji. Tak więc nagroda 20 piastrów stanowiła więc mniej więcej od jednej piątej do jednej czwartej tej wartości. W innym porównaniu nagroda stanowiła równowartość miesięcznego uposażenia członka grupy poszukiwawczej.

  • Legenda wolnych Maronów

    Legenda wolnych Maronów

    Wokół prawdziwych ucieczek powstały legendy o wolnym „królestwie wnętrza wyspy”, zamieszkanym przez społeczności wolnych maronów, dowodzonych przez wielkich wodzów lub „królów”: Mafate’a, Cimendefa, Dimitile’a, Anchainga,…

    czytaj …

W 1740 roku Rada Superiorna (najwyższa) kolonii postanowiła jeszcze bardziej wynagradzać łowców zbiegów i przyznawać za dostarczenie uciekiniera — żywego lub martwego — nagrodę w postaci „pièce d’Inde” – tak określano w gospodarce kolonialnej oficjalną jednostkę przeliczeniową/miarową w handlu ludźmi. Jednostka „piece d’Inde” odnosiła się do „mężczyzny w sile wieku (ok. 15–30 lat), zdrowego, bez wad fizycznych i zdolnego do ciężkiej pracy”. Kobiety, dzieci czy osoby starsze stanowiły zaledwie ułamki tej jednostki (np. 2/3 lub 1/2 pièce d’Inde).

Bureau du marronnage

Konieczność uzasadnienia prawa do nagrody powodowała sporządzanie szczegółowych raportów z wypraw. To one stanowią dzisiaj cenne źródło informacji o tym, jak żyli zbiegli maronowie i jak wyglądało życie w centrum wyspy. Gwałtownie rosnąca pod koniec XVIII w liczba niewolników (i co za tym idzie liczba uciekinierów) wymusiła powołanie specjalnego urządu Bureau du marronnage. Wydany w 1804 roku dekret, obok powołania urzędu, zastępował część dotychczasowych kar fizycznych lub doraźnych egzekucji długoterminowym uwięzieniem połączonym z pracą przymusową „w łańcuchach”.

Wykaz wyroków wydanych przez Pana Prokuratora Generalnego Króla za przestępstwo wielkiego marronażu, w latach 1834, 1835, 1836 oraz w pierwszym półroczu 1837 roku. (Zródło: Musee de Villele )

W raporcie Biura za lata 1834-1837 zwraca moją uwagę podział liczby kar z uwagi na etniczne pochodzenie maronów. Obok naturalnie interpretowanych pojęć malgasz (pochodzący z Madagaskaru), kafr (pochdzący z Afryki, najczęściej wschodniej) czy malgajczyk (wywodzący się z obszaru Indii lub Indochin) mamy kreola czyli … No właśnie, kogo określano tym mianem?

Szukając źródeł takiego rozróżniania odnajduję w dokumentach z tamtej epoki takie zapisy: „Czarna ludność wyspy składa się z czterech głównych „kast”: Kreolów, Hindusów, Madekasów, potocznie zwanych Malgaszami, oraz Kafrów, czyli Mozambijczyków.” czy „Kolejną kategorię niewolników kolonii tworzą Kreole – dzieci urodzone na wyspie z przywiezionych ojców i matek oraz potomkowie tych dzieci.” Im bardziej próbuję dociec kim są kreole, tym więcej wyjątków.

  • Czy kreol to „creole”?

    Czy kreol to „creole”?

    „Creole”, „zorey”, „yab”, „cafres”, „ti blan” – zetkniemy się z nimi nie tylko gdy mowa o historii Reunion. Do kogo odnosi się „creole”? Kim jest…

    czytaj …

Wbrew dzisiejszym skojarzeniom kreol nie oznaczał tu odrębnej grupy etnicznej ani człowieka o mieszanym pochodzeniu. Na Reunion kryterium było przede wszystkim miejsce urodzenia. Kreolami nazywano ludzi urodzonych już w kolonii, a więc na Bourbon, w tym również białych.

  • Ścignie zbiegłych niewolników na Reunion

    Przerażająca jest lektura różnego rodzaju oficjalnych zapisków i formalnych dokumentów ukazujących w suchych słowach i beznamiętnych liczbach mechanizm tego ogromnego okrucieństwa. czytaj dalej

  • Pierwsza konstytucja Reunion

    Dokument zwięźle oddaje to, co było normą w czasach, gdy kolonizowano Reunion. Handel na szlakach zamorskich był kontrolowany i reglamentowany. Segregacja rasowa zaczyna znajdować swoje oparcie w prawie (tutaj w… czytaj dalej

  • Historia cukru (i nie tylko)

    Podróżując po wyspie wielokrotnie przejeżdżamy korytarzami drogi prowadzonymi wśród upraw trzciny cukrowej. Wydawało nam się, że ta gałąź gospodarki to symbol odległych kolonialnych czasów. Z lekkim zdziwieniem dowiadujemy się, że… czytaj dalej

  • Legenda wolnych Maronów

    Wokół prawdziwych ucieczek powstały legendy o wolnym „królestwie wnętrza wyspy”, zamieszkanym przez społeczności wolnych maronów, dowodzonych przez wielkich wodzów lub „królów”: Mafate’a, Cimendefa, Dimitile’a, Anchainga, królową Sarlave i innych. Legenda,… czytaj dalej

  • Wodospady Tamarin

    Z oddali nie sprawiały zbyt wielkiego wrażenia. Teren wokół też nie oczarowywał. Ale … czytaj dalej

  • Ilet de Oranges – La Nouvelle

    Trzeci dzień wędrówki w Cirque de Mafate wydaje się być kolejnym, zwykłym – jak na te warunki – dniem trekkingu. Może jest nieco dłuższy niż poprzednie, może przewyższenia w górę… czytaj dalej