Tag: Nepal
-
Kathmandu – Lukla – Monjo (6 października 2000)
Dzisiaj ruszamy, to znaczy najpierw taksówką na lotnisko. Cierpliwie czekamy na nasz samolot. Pasażerów jedynie piętnastu: Nowozelandczycy, Hiszpanie i my. Startujemy i wreszcie widzimy szczyty TYCH gór. Wszyscy…
-
Kathmandu (4 października 2000)
Dzisiaj czujemy się jak w czeskim filmie. Próbujemy się dowiedzieć, kiedy odbędzie się uroczysta defilada z królem. Od czterech policjantów uzyskujemy cztery różne odpowiedzi: 12:00, 13:00, 16:00 i…
-
rzeka Trisuli (3 października 2000)
Niestety spać jest bardzo trudno. Okropnie parno i nie ma czym oddychać. Ruszamy rano dość wcześnie, bo chcemy jak najszybciej dopłynąć do punktu końcowego. Trudno będzie złapać autobus,…
-
rzeka Trisuli (2 października 2000)
Pobudka o 5:30 i wędrówka do autobusu turystycznego. Dostajemy podobno najlepsze miejsca. Autobus pnie się autostradą (to znaczy wąską i krętą drogą) przez Zielone Wzgórza otaczające Kathmandu. Nasz…
-
Kathmandu (1 października 2000)
Śpimy długo i wałkonimy się, przygotowując się do jutrzejszego raftingu. Zamierzam poczytać „Lapidarium III” Kapuścińskiego. Właśnie jestem w tej części, gdzie rozważa szybkie i powierzchowne czytanie. Może powinnam…
-
Bhaktapur (30 września 2000)
Jeżdżenie lokalnymi autobusami wchodzi nam w krew. Ale tym razem jedziemy ekspresem. Autobus rusza dopiero, gdy jest pełny. Konduktor, chłopaczek w obdartych spodniach i brudnej koszuli, zbiera opłaty…
-
Pashupatinath, Boudhanath (29 września 2000)
Dzisiaj Pashupatinath. Decydujemy się na jazdę miejscowym autobusem. Niedowierzanie w oczach naszego recepcjonisty, kiedy pytamy go o drogę na przystanek. „Wy naprawdę chcecie jechać autobusem?”. Jedziemy, chociaż tak…
-
Kathmandu (28 września 2000)
Dzisiaj dzień odpoczynku. Postanawiamy pozałatwiać parę spraw. Mimo namów właściciela hotelu na trekking w Makalu decydujemy się na Everest Base Camp. Odwiedzamy parę księgarni, kupujemy mapę, zastanawiamy się,…
-
Patan, Kathmandu (27 września 2000)
Chcemy dostać się do Patanu. Jak dotąd chętni rikszarze, gdy słyszą „Patan, Durbar Square”, natychmiast się wycofują. Jeden cwaniaczek wiezie nas na Durbar Square, ale w Kathmandu. Płacimy…
-
Swayambhunath (26 września 2000)
Swayambhunath rzeczywiście robi wrażenie. Docieramy tam pieszo. Ludzie przyglądają się nam z życzliwym zainteresowaniem, dzieci machają i wołają do nas: „Hello”. Nad rzeką unoszą się dymy ze stosów…
-
Kathmandu (25 września 2000)
Ruszamy na miasto. Kathmandu po raz drugi. Tłok, ścisk, wrzaski i ciągłe zaczepianie przez rikszarzy. Mieszanina kolorów i brudu. Odnosi się wrażenie, że każdy sprzedawca chce nas wciągnąć…
Adelaide Alice Springs Angkor Wat Antigua Arequipa Auckland Australia Bajawa Bangkok Belize Bharatpur Boliwia Bryce Cairns Caye Caulker Chiang Mai Christchurch Cusco Delhi Dunedin fauna i flora Flores Guadalajara Gwatemala góry Hawana Himalaje historia Idaho Falls Indie Indonezja Isla Mujeres Jabalpur Jamajka Kambodża Kathmandu Khajuraho Khumjung Koh Lipe Koh Phi Phi Koh Tao Kuba Kuta Labuan Bajo Laos La Paz Lima Los Angeles Luang Prabang Mauritius Meksyk Melbourne Mexico City Miami Montego Bay Mumbai muzeum natura Negril Nepal nocleg Nowa Zelandia Oaxaca oś czasu park narodowy Pattaya Peru Pheriche Phnom Penh plaża Potosi praktycznie przekraczanie granic przekręt Pushkar Reunion Rurrenabaque Salt Lake City San Cristobal de las Casas Seraya Siem Reap Singapur spotkania Stany Zjednoczone Syberia Sydney Tajlandia Taupo Thar Desert transport trekking Trinidad UNESCO Uyuni Vagator Vang Vieng Varadero Varanasi Vientiane Zipolite
