Aurere – Ilet des Orangers

Wybieramy krótszą drogę, która omija osady położone w centrum Mafate, czyli na Grand Place. To oznacza konieczność korzystania z wody z potoków w trakcie całodziennej, wyczerpującej trasy. Mamy ze sobą tabletki odkażające, choć mniejsze strumyki uchodzą tutaj za czyste i w pełni zdatne do picia.

Przez chwilę, na odejściu szlaku R2, chodzi nam po głowie aby ominąć wspinanie się pod górę w środkowej części tej trasy i iść bardziej równym szlakiem wzdłuż rzeki. Ale to oznaczałoby kilkukrotne przechodzenie przez rzekę w bród. Z góry nie wyglądała na zbyt rwącą, ale … jednak wybieramy mozolne wspinanie się.

Co kilka kilometrów oglądamy wnętrze Cirque de Mafate z nowej, za każdym razem olśniewającej perspektywy. Schodzimy po woli, nieustannie smagani wychodzącymi zza chmur promieniami słońca. Chcąc nie chcąc wypacamy z siebie całe litry wody.

Podejście pod Ilet des Oranges zaskakuje nas. Oczywiście nie swoim nachyleniem lecz ukształtowaniem terenu. Idziemy wąskimi szczelinami wijącego się tędy strumienia. Przedzieramy się przez rumowiska kamieni. Do tego zaczyna padać delikatny deszcz. Siąpawka nie odstępuje już do końca dnia.

Dotarcie do Ilet des Orangers to niestety jescze nie koniec wspinania się. Nasza Gite du Cirque znajduje się niestety ładnych paręset metrów poza wioską.

Widoki z tarasu hostelu o zachodzie słońca wynagradzają nam trudy wędrówki.

  • Ścignie zbiegłych niewolników na Reunion

    Przerażająca jest lektura różnego rodzaju oficjalnych zapisków i formalnych dokumentów ukazujących w suchych słowach i beznamiętnych liczbach mechanizm tego ogromnego okrucieństwa. czytaj dalej

  • Pierwsza konstytucja Reunion

    Dokument zwięźle oddaje to, co było normą w czasach, gdy kolonizowano Reunion. Handel na szlakach zamorskich był kontrolowany i reglamentowany. Segregacja rasowa zaczyna znajdować swoje oparcie w prawie (tutaj w… czytaj dalej

  • Historia cukru (i nie tylko)

    Podróżując po wyspie wielokrotnie przejeżdżamy korytarzami drogi prowadzonymi wśród upraw trzciny cukrowej. Wydawało nam się, że ta gałąź gospodarki to symbol odległych kolonialnych czasów. Z lekkim zdziwieniem dowiadujemy się, że… czytaj dalej

  • Legenda wolnych Maronów

    Wokół prawdziwych ucieczek powstały legendy o wolnym „królestwie wnętrza wyspy”, zamieszkanym przez społeczności wolnych maronów, dowodzonych przez wielkich wodzów lub „królów”: Mafate’a, Cimendefa, Dimitile’a, Anchainga, królową Sarlave i innych. Legenda,… czytaj dalej

  • Wodospady Tamarin

    Z oddali nie sprawiały zbyt wielkiego wrażenia. Teren wokół też nie oczarowywał. Ale … czytaj dalej

  • Ilet de Oranges – La Nouvelle

    Trzeci dzień wędrówki w Cirque de Mafate wydaje się być kolejnym, zwykłym – jak na te warunki – dniem trekkingu. Może jest nieco dłuższy niż poprzednie, może przewyższenia w górę… czytaj dalej