Tunele lawowe

Płd-wsch brzeg wyspy oferuje możliwość zobaczenia pozostałości po kilku wielkich erupcjach wulkanu. Samo oglądanie zastygłych jęzorów lawy nie jest być może najciekawszym sposobem spędzania czasu. Ale czołganie się wśród tuneli lawowych to już inna sprawa.

Kupujemy wizytę w tunelach lawowych. Z przewodnikiem i pozostałą częścią grupy spotykamy się na jednym z przydrożnych parkingów. Poza kilkoma obejrzanymi wcześniej w Internecie zdjęciami nie za bardzo wiemy, co to tak naprawdę są te „tunele”. Wszystko wskazuje na to, że przed nami prawdziwa przygoda speleologiczna.

Jesteśmy zaskoczeni wielkością tuneli, ich ilością, długością i różnorodnością. Okazuje się, że jęzor płynnej lawy może osiągać wysokość kilku metrów, a te największe nawet po kilkanaście i więcej. Przewodnik opowiada, jak się tworzą tunele, oglądamy ich specyficzne formacje, dowiadujemy się jak na powierzchni odnawiana jest droga asfaltowa po przejściu lawy.

Trasa zasadniczo biegnie tunelami wysokości człowieka. Gdzieniegdzie trzeba, a w wielu miejscach chętni mogą, iść na kolanach lub wręcz się czołgać (to tylko dla chętnych w wersji łatwiej i obligatoryjne w wersji trudnej wycieczki). Spędzamy trzy godziny i nawet nie wiemy, kiedy ten czas minął.

  • Ścignie zbiegłych niewolników na Reunion

    Przerażająca jest lektura różnego rodzaju oficjalnych zapisków i formalnych dokumentów ukazujących w suchych słowach i beznamiętnych liczbach mechanizm tego ogromnego okrucieństwa. czytaj dalej

  • Pierwsza konstytucja Reunion

    Dokument zwięźle oddaje to, co było normą w czasach, gdy kolonizowano Reunion. Handel na szlakach zamorskich był kontrolowany i reglamentowany. Segregacja rasowa zaczyna znajdować swoje oparcie w prawie (tutaj w… czytaj dalej

  • Historia cukru (i nie tylko)

    Podróżując po wyspie wielokrotnie przejeżdżamy korytarzami drogi prowadzonymi wśród upraw trzciny cukrowej. Wydawało nam się, że ta gałąź gospodarki to symbol odległych kolonialnych czasów. Z lekkim zdziwieniem dowiadujemy się, że… czytaj dalej

  • Legenda wolnych Maronów

    Wokół prawdziwych ucieczek powstały legendy o wolnym „królestwie wnętrza wyspy”, zamieszkanym przez społeczności wolnych maronów, dowodzonych przez wielkich wodzów lub „królów”: Mafate’a, Cimendefa, Dimitile’a, Anchainga, królową Sarlave i innych. Legenda,… czytaj dalej

  • Wodospady Tamarin

    Z oddali nie sprawiały zbyt wielkiego wrażenia. Teren wokół też nie oczarowywał. Ale … czytaj dalej

  • Ilet de Oranges – La Nouvelle

    Trzeci dzień wędrówki w Cirque de Mafate wydaje się być kolejnym, zwykłym – jak na te warunki – dniem trekkingu. Może jest nieco dłuższy niż poprzednie, może przewyższenia w górę… czytaj dalej