Dlaczego na Reunion nie boją się wulkanu?

Oba wulkany – zarówno aktywny Piton de la Fournaise, jak i wygasły Piton des Neiges, w którego wnętrzu znajdują się słynne cyrki – należą do tzw. wulkanów tarczowych. Nazwa pochodzi od ich kształtu: są rozległe, mają łagodne zbocza i przypominają leżącą na ziemi tarczę.

Ich erupcje zazwyczaj nie przypominają katastroficznych wybuchów znanych z filmów. Z wnętrza wulkanu wydobywa się przede wszystkim bardzo płynna magma bazaltowa. Magma to gorąca, stopiona masa skalna zawierająca również rozpuszczone w niej gazy. Gdy wydostaje się na powierzchnię, nazywamy ją lawą.

Lawa nie musi wypływać z głównego krateru na szczycie. Pod naporem magmy skały mogą pękać i na zboczach wulkanu otwierają się długie szczeliny. To właśnie z nich wypływa lawa, czasami tworząc efektowne fontanny, a następnie rzeki płynnej skały spływające w dół zbocza. Ponieważ lawa Piton de la Fournaise jest stosunkowo rzadka, może pokonywać duże odległości, zanim ostygnie i zastygnie.

Skąd jednak bierze się magma?

Réunion znajduje się nad tzw. hotspotem, czyli gorącym punktem. Z głębi płaszcza Ziemi unosi się w tym miejscu wyjątkowo gorący materiał. Część skał w odpowiednich warunkach zaczyna się topić i powstaje magma. Następnie, jako lżejsza od otaczających ją skał, może przemieszczać się ku powierzchni. Im bliżej powierzchni, tym mniejsze jest ciśnienie, któremu podlegają skały.

Głęboko pod ziemią magma znajduje się pod ogromnym ciśnieniem. Zawarte w niej gazy pozostają wtedy w dużej mierze rozpuszczone – trochę podobnie jak dwutlenek węgla w zamkniętej butelce napoju gazowanego. I właśnie gazy są jednym z kluczy do zrozumienia erupcji.

Kiedy magma przemieszcza się ku powierzchni, ciśnienie maleje. Gazy zaczynają się z niej wydzielać i tworzą coraz większe pęcherzyki. Tym samym zwiększa się objętość mieszaniny magmy i gazów, co dodatkowo przyspiesza jej ruch ku powierzchni.

Jeżeli magma jest płynna, gazy stosunkowo łatwo z niej uciekają. Efektem jest przede wszystkim wypływ lawy – tak jak często dzieje się na Réunion. Jeżeli jednak magma jest bardzo lepka, gazy pozostają w niej uwięzione. Ich ciśnienie rośnie, aż w pewnym momencie może dojść do gwałtownego rozerwania magmy i otaczających skał. Wtedy zamiast spokojnej rzeki lawy następuje eksplozja, która wyrzuca w powietrze gorące gazy, popiół i fragmenty skał.

Dlatego wygląd wulkanu jest w dużej mierze skutkiem charakteru jego magmy. Płynna lawa rozlewa się daleko i przez tysiące kolejnych erupcji buduje szeroki, łagodny wulkan tarczowy. Lepka lawa pozostaje bliżej miejsca erupcji, a kolejne warstwy lawy, popiołu i skał tworzą znacznie bardziej stromy stratowulkan.

Nie wszystkie wulkany zachowują się jednak tak spokojnie jak Piton de la Fournaise. Zupełnie inaczej mogą wyglądać erupcje stratowulkanów, czyli wysokich wulkanów o charakterystycznych, stromych stożkach. Ich magma jest często znacznie bardziej lepka i zawiera więcej krzemionki. Przez taką gęstą magmę gazy nie mogą łatwo wydostać się na zewnątrz.

To właśnie dlatego erupcja Piton de la Fournaise jest dla mieszkańców Réunion częściej niezwykłym widowiskiem niż zapowiedzią katastrofy. Nie oznacza to oczywiście, że wulkan jest niegroźny. Potoki lawy mogą niszczyć drogi, lasy i zabudowania, a teren bezpośrednio wokół erupcji pozostaje bardzo niebezpieczny. Jednak charakter tutejszej magmy sprawia, że typowe dla Piton de la Fournaise erupcje są znacznie mniej gwałtowne niż erupcje wielu słynnych stratowulkanów.

Z tym samym gorącym punktem (hotspotem), nad którym znajduje się obecnie Reunion, związana jest wulkaniczna historia znacznie większego obszaru Oceanu Indyjskiego. Płyta tektoniczna przez miliony lat przesuwała się nad znajdującym się głębiej źródłem gorącego materiału, pozostawiając za sobą kolejne wulkaniczne struktury (np. sąsiednie Mauritius i Rodriguez).

  • Ścignie zbiegłych niewolników na Reunion

    Przerażająca jest lektura różnego rodzaju oficjalnych zapisków i formalnych dokumentów ukazujących w suchych słowach i beznamiętnych liczbach mechanizm tego ogromnego okrucieństwa. czytaj dalej

  • Pierwsza konstytucja Reunion

    Dokument zwięźle oddaje to, co było normą w czasach, gdy kolonizowano Reunion. Handel na szlakach zamorskich był kontrolowany i reglamentowany. Segregacja rasowa zaczyna znajdować swoje oparcie w prawie (tutaj w… czytaj dalej

  • Historia cukru (i nie tylko)

    Podróżując po wyspie wielokrotnie przejeżdżamy korytarzami drogi prowadzonymi wśród upraw trzciny cukrowej. Wydawało nam się, że ta gałąź gospodarki to symbol odległych kolonialnych czasów. Z lekkim zdziwieniem dowiadujemy się, że… czytaj dalej

  • Legenda wolnych Maronów

    Wokół prawdziwych ucieczek powstały legendy o wolnym „królestwie wnętrza wyspy”, zamieszkanym przez społeczności wolnych maronów, dowodzonych przez wielkich wodzów lub „królów”: Mafate’a, Cimendefa, Dimitile’a, Anchainga, królową Sarlave i innych. Legenda,… czytaj dalej

  • Wodospady Tamarin

    Z oddali nie sprawiały zbyt wielkiego wrażenia. Teren wokół też nie oczarowywał. Ale … czytaj dalej

  • Ilet de Oranges – La Nouvelle

    Trzeci dzień wędrówki w Cirque de Mafate wydaje się być kolejnym, zwykłym – jak na te warunki – dniem trekkingu. Może jest nieco dłuższy niż poprzednie, może przewyższenia w górę… czytaj dalej