Cilaos

Miasteczko na końcu „drogi tysiąca zakrętów”. Rzeczywiście droga robi wrażenie. A samo Cilaos to trochę taki kurort. Miejsce wypadowe na pobliskie szlaki. I na Piton de Neiges. Mając chwilę wolnego czasu postanawiamy zobaczyć co jest na końcu drogi – czyli ruszamy do Ilet a Cordes.

Jedziemy jeszcze bardziej krętą drogą, niż ta do samego Cilaos. Przecinamy ściany krateru, mijamy parę strumieni i odejść pieszych szlaków, oglądamy – o dziwo – pola uprawne i podziwiamy niezwykłą panoramę samego Cialos.

Cirque de Cilaos to dobre miejsce, żeby spędzić tutaj parę dni. Powłóczyć się po szlakach. Może dotrzeć do niedostępnych osad dawnego „królestwa maronów”? Kolejny punkt na naszej ciągle wydłużającej się liście powodów, aby wrócić na Reunion.

  • Ścignie zbiegłych niewolników na Reunion

    Przerażająca jest lektura różnego rodzaju oficjalnych zapisków i formalnych dokumentów ukazujących w suchych słowach i beznamiętnych liczbach mechanizm tego ogromnego okrucieństwa. czytaj dalej

  • Pierwsza konstytucja Reunion

    Dokument zwięźle oddaje to, co było normą w czasach, gdy kolonizowano Reunion. Handel na szlakach zamorskich był kontrolowany i reglamentowany. Segregacja rasowa zaczyna znajdować swoje oparcie w prawie (tutaj w… czytaj dalej

  • Historia cukru (i nie tylko)

    Podróżując po wyspie wielokrotnie przejeżdżamy korytarzami drogi prowadzonymi wśród upraw trzciny cukrowej. Wydawało nam się, że ta gałąź gospodarki to symbol odległych kolonialnych czasów. Z lekkim zdziwieniem dowiadujemy się, że… czytaj dalej

  • Legenda wolnych Maronów

    Wokół prawdziwych ucieczek powstały legendy o wolnym „królestwie wnętrza wyspy”, zamieszkanym przez społeczności wolnych maronów, dowodzonych przez wielkich wodzów lub „królów”: Mafate’a, Cimendefa, Dimitile’a, Anchainga, królową Sarlave i innych. Legenda,… czytaj dalej

  • Wodospady Tamarin

    Z oddali nie sprawiały zbyt wielkiego wrażenia. Teren wokół też nie oczarowywał. Ale … czytaj dalej

  • Ilet de Oranges – La Nouvelle

    Trzeci dzień wędrówki w Cirque de Mafate wydaje się być kolejnym, zwykłym – jak na te warunki – dniem trekkingu. Może jest nieco dłuższy niż poprzednie, może przewyższenia w górę… czytaj dalej