Ściąga nas tutaj ciekawość plantacji prowadzonej na początku XIX w. przez kontrowersyjną Madame Desbassayns. Z jednej strony uchodzi za niemalże bohaterkę narodową przyczyniając się do ocalenia Saint Denis przed zniszczeniem przez wojska angielskie za czasów wojen napoleońskich. A z drugiej strony jej niebywałe okrucieństwo wobec niewolników tworzyło ciemną legendę ustnie przekazywaną z pokolenia na pokolenie wśród potomków zniewolonych.

© 2026 Włodzimierz Serwiński. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dzisiaj posiadłość zamieniona jest w muzeum i posiada doskonałą stronę internetową poświęconą historii niewolnictwa na wyspie oraz ukazującą wiele aspektów życia kolonialnego. Lektura artykułów Internetowych doprowadziła mnie do Centralnego Biura ds. Maronażu – administracyjnego centrum walki z ucieczkami niewolników. Biuro to prowadziło ewidencję zbiegów, sporządzało statystyki, koordynowało przepływ informacji między urzędami oraz nadzorowało system nagród za schwytanie niewolników.
Spacer po założeniach parkowych plantacji oraz wizyta w pobliskiej rodzinnej kaplicy pozwalają na chwilę refleksji nad tamtymi czasami. Jakby od niechcenia na płocie okalającym parking zawieszono plakaty przypominające istnienie tzw. Code Noir, niechlubnego dziś zbioru praw regulujących życie niewolników. Zbioru, który Francja formalnie unieważniła dopiero w 2026 roku.


© 2026 Włodzimierz Serwiński. Wszelkie prawa zastrzeżone.

