Zbyt późno odkrywamy, że Park Narodowy Black River Gorges oferuje całkiem sporą liczbę różnorodnych szlaków. Po trudach trekkingu w Reunion chyba za bardzo nastawiliśmy się w Mauritiusie na odpoczynek i „nic nierobienie”. Mamy czas tylko na coś krótkiego i łatwego.
Od granicy parku, po centralnej stronie wyspy, w kierunku wybrzeża prowadzą spokojne, szerokie, szutrowe drogi. Jest kilka interesujących szlaków, wyznaczonych i dobrze oznakowanych. Nasz wybór pada na „Macchabee Kiosk”. Będzie to bardziej spacer niż trekking.

Po drodze widok głębokich wąwozów nęci, aby zejść do nich. Na punkcie widokowym piękna, otwierająca się przestrzeń w kierunku równiny nad brzegiem oceanu kusi, aby się tam udać. Niestety, pozostaną tylko planami na następną wizytę tutaj.

© 2026 Włodzimierz Serwiński. Wszelkie prawa zastrzeżone.
