Proste pytanie! Proste odpowiedzi?
Fot.: © 2026 Włodzimierz Serwiński. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Mauritius jest obok Seszeli najzamożniejszym krajem Afryki (mierzone wartością GDP per capita). Uchodzi za doskonałe miejsce do wypoczynku. Idylliczne plaże, dobra infrastruktura oraz wspaniała pogoda – czego trzeba więcej? Brak „dzikich tłumów” na plaży to z pewnością duży atut chyba wszystkich tutejszych miejsc.
Wylegiwanie się na plaży nie jest naszą ulubioną aktywnością, dlatego z dużym zaciekawieniem wyczekiwałem trekkingów w interiorze wyspy. Zaskoczyły nas. Pozytywnie. Podobnie jak widowiskowe szczyty oglądane znad oceanu – z chęcią wdrapiemy się na któryś z nich za kolejnym tutaj pobytem.
Z odwiedzenia polecanych Chamarel Seven Colored Earth Geopark zrezygnowaliśmy. Oglądane zdjęcia i relacje nie przekonały nas, aby poświęcić im czas i pieniądze. Również park safari nas nie wzbudził naszego zainteresowania, ale dla kogoś z małymi dziećmi może to być ciekawa propozycja.
Za sprawą wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNSECO Aapravasi Ghat i Le Morne Cultural Landscape wgryzamy się w kolonialną przeszłość wyspy i historię niewolnictwa. Odkrywamy źródła jej etnicznej różnorodności. Podróż po muzycznej scenie Mauritiusu (co prawda tylko wirtualna) także sprowadza nas na te historyczne wątki, które w wielu wypadkach okazują się być żywe współcześnie. Odwiedzenie festiwalu La Isla 2068 to kolejny punkt programu na następny pobyt tutaj.
Maurytyjski urząd statystyczny podaje, że w 2025 roku wyspę zamieszkaną przez 1,26 mln mieszkańców odwiedziło 1,43 mln turystów i liczba ta stale rośnie o kilka procent rocznie, a średnia długość pobytu wynosi 12-13 dni. Wśród nich ok 17 tyś Polaków. Z chęcią kiedyś jeszcze zasilimy te statystyki.

Trafiamy w to miejsce objeżdżając wschodnią część wyspy. W deszczowej i pochmurnej pogodzie, bardziej zachęcającej do siedzenia w domu niż włóczenia się…

Propagandowemu wydawnictwu Milicji Obywatelskiej z czasów PRL-u zawdzięczam moje pierwsze świadome zetknięcie się z Mauritiusem. I ze słynnym znaczkiem pocztowym, który zostaje…

Miejsce to stanowi pretekst do bliższego zapoznania się z historią Mauritius, a w szczególności okresem panowania tutaj Imperium Brytyjskiego. Spacerujemy wśród resztek…

Krajobraz kulturowy Le Morne stanowi wyjątkowe świadectwo zjawiska ucieczek niewolników (maroonage) oraz oporu wobec niewolnictwa.

Mauritius oferuje kilka miejsc, gdzie można poczuć klimat dawnej epoki (Château de Labourdonnais, Domaine des Aubineaux, Le Domaine de Saint Aubin). Nasze…

Dobra plaża? Tam, gdzie w cieniu drzew świeci słońce, delikatnie szumią fale, a szerokimi łachami skrzypi biały, drobny piasek. Do tego spokojna…

Uchodzi za najważniejszą świątynię hinduistyczną na wyspie. Ogromne posągi bogini Durga oraz boga Siva witają nas z oddali.
Szczyt ma 556 m n.p.m. – niewiele, ale może zmęczyć, zwłaszcza że startujemy z poziomu morza. Wejście na szlak jest kontrolowane i musimy zapisać się w książce wejść. Końcówka trasy prowadzi przez mocno skaliste i bardzo strome podejście. Stąd zapewne…
Zbyt późno odkrywamy, że Park Narodowy Black River Gorges oferuje całkiem sporą liczbę różnorodnych szlaków.

Od niezamieszkanego skrawka świata, poprzez punkt zaopatrzeniowy na drodze do Indii, aż do jednego z najzamożniejszych krajów Afryki.

Na granicy zaskakuje nas … Samochód wynajmujemy … Ceny paliwa … Struktura etniczna

Poniżej zarys naszego planu na zwiedzanie wyspy, jaki powstał przed wyjazdem. 1 dzień Port Louis Aapravasi-ghat Blue Penny Museum Pere Laval Museum Sir Seewoosagur Ramgoolam Botanical…
OSTATNIO DODANE
Dokument zwięźle oddaje to, co było normą w czasach, gdy kolonizowano Reunion. Handel na szlakach zamorskich był kontrolowany i reglamentowany. Segregacja rasowa zaczyna znajdować swoje oparcie w prawie (tutaj w… czytaj dalej
Podróżując po wyspie wielokrotnie przejeżdżamy korytarzami drogi prowadzonymi wśród upraw trzciny cukrowej. Wydawało nam się, że ta gałąź gospodarki to symbol odległych kolonialnych czasów. Z lekkim zdziwieniem dowiadujemy się, że… czytaj dalej
POLECAMY