Maison Eureka

Mauritius oferuje kilka miejsc, gdzie można poczuć klimat dawnej epoki (Château de Labourdonnais, Domaine des Aubineaux, Le Domaine de Saint Aubin). Nasze ścieżki zwiedzania zaprowadziły nas do Maison Eureka. Możliwość swobodnego i samodzielnego poruszania się po pomieszczeniach na pewno ułatwia wczucie się w atmosferę kolonialnej świetności tej rezydencji.

Można wygodnie rozsiąść się w fotelu i delektować się rozmachem rozległego, jasnego salonu, wychodzącego na szerokie, podcieniowe werandy. Można usiąść przy biurku i wczuć się w rolę zarządcy majątku. W sypialni można przejrzeć się w lustrze toaletki i oczami wyobraźni zobaczyć służbę krzątającą się po posesji w jakiś senny poranek.

Maison Eureka to nie tylko okazały dom. To również rozległy, zielony teren wokół niego. Stromą, aczkolwiek wygodną ścieżką schodzimy do wodospadów znajdujących się na terenie posiadłości. Odwiedzenie trzech kaskad zapewnia kilkadziesiąt minut przyjemnego wytchnienia od upału. I … możliwość kąpieli.

Można również zamówić posiłek w funkcjonującej tutaj restauracji i oczami wyobraźni domknąć wizerunek uroków kolonialnej egzystencji.

  • Ścignie zbiegłych niewolników na Reunion

    Przerażająca jest lektura różnego rodzaju oficjalnych zapisków i formalnych dokumentów ukazujących w suchych słowach i beznamiętnych liczbach mechanizm tego ogromnego okrucieństwa. czytaj dalej

  • Pierwsza konstytucja Reunion

    Dokument zwięźle oddaje to, co było normą w czasach, gdy kolonizowano Reunion. Handel na szlakach zamorskich był kontrolowany i reglamentowany. Segregacja rasowa zaczyna znajdować swoje oparcie w prawie (tutaj w… czytaj dalej

  • Historia cukru (i nie tylko)

    Podróżując po wyspie wielokrotnie przejeżdżamy korytarzami drogi prowadzonymi wśród upraw trzciny cukrowej. Wydawało nam się, że ta gałąź gospodarki to symbol odległych kolonialnych czasów. Z lekkim zdziwieniem dowiadujemy się, że… czytaj dalej

  • Legenda wolnych Maronów

    Wokół prawdziwych ucieczek powstały legendy o wolnym „królestwie wnętrza wyspy”, zamieszkanym przez społeczności wolnych maronów, dowodzonych przez wielkich wodzów lub „królów”: Mafate’a, Cimendefa, Dimitile’a, Anchainga, królową Sarlave i innych. Legenda,… czytaj dalej

  • Wodospady Tamarin

    Z oddali nie sprawiały zbyt wielkiego wrażenia. Teren wokół też nie oczarowywał. Ale … czytaj dalej

  • Ilet de Oranges – La Nouvelle

    Trzeci dzień wędrówki w Cirque de Mafate wydaje się być kolejnym, zwykłym – jak na te warunki – dniem trekkingu. Może jest nieco dłuższy niż poprzednie, może przewyższenia w górę… czytaj dalej