Tag: Meksyk
-
Mexico City (27 lipca 2001)
Narodowe Muzeum Antropologii przyprawia nas o ból głowy i nóg. Jest tak olbrzymie i tak wiele w nim zebrano eksponatów i informacji, że nasze biedne głowy nie są…
-
Mexico City (26 lipca 2001)
Gdybym mogła dorwać tego paskudnego urzędnika imigracyjnego, który dał nam pobyt w Meksyku tylko na 30 dni. Ale po kolei. Najpierw urząd imigracyjny, do którego się udaliśmy, okazał…
-
Puebla – Mexico City (25 lipca 2001)
Na szczęście tym razem autobus dowozi nas na terminal. Jesteśmy więc w Mieście Meksyk. Nerwowo ściskamy swój dobytek, czujnie rozglądając się dookoła. Przy pomocy uprzejmego młodego człowieka łapiemy…
-
Oaxaca – Puebla (24 lipca 2001)
Wczoraj ponownie rozstaliśmy się z Sangyoo. My jedziemy do Puebla, ona prosto do Mexico Ciudad. Jedziemy sobie wygodnym autobusem, kiedy nagle konduktor woła: „Puebla!” Zanim zdążyliśmy się obejrzeć,…
-
Oaxaca (23 lipca 2001)
Chyba lubimy się nad sobą znęcać. Wstajemy o 5 rano i wędrujemy do audytorium. Ku naszemu zdziwieniu już kłębi się tam tłum ludzi w olbrzymiej kolejce. Powolutku przesuwamy…
-
Oaxaca (22 lipca 2001)
Rano jedziemy do Monte Albán – miasta Majów położonego na jakby ściętym szczycie góry. Przysiadamy na szczycie piramidy i oczami wyobraźni widzimy, jak to miasto wyglądało kiedyś, kiedy…
-
Oaxaca (21 lipca 2001)
Moja próba odwiedzenia stacji kolejowej udała się o tyle, o ile można uznać włamanie się na jej teren i stwierdzenie, że jest tak zarośnięta pajęczynami i tak pokryta…
-
Oaxaca (20 lipca 2001)
Oaxaca wita nas lodowatym powiewem. Wciągamy jakieś ciepłe ciuchy i trzęsiemy się z zimna na stacji autobusowej, czekając na świt. Kiedy już się rozjaśnia, wędrujemy opustoszałymi nadal ulicami…
-
Zipolite (19 lipca 2001)
Mój żołądek wrócił do normy. Włodka niestety nie – u niego to chyba coś więcej niż zwykłe obżarstwo. Trochę się biedak męczy, a przed nami długa droga do…
-
Zipolite (18 lipca 2001)
Niedobrze się jest obżerać. Żołądki nam dokuczają i jesteśmy tak pełni, że przez cały dzień nie chce nam się nawet spojrzeć na jedzenie.
-
Zipolite (17 lipca 2001)
Oj, jemy i jemy i czytamy nasze książki. Wieczorem spacer wzdłuż brzegu oceanu i nieprzyzwoicie obżeramy się wspaniałymi pizzami, a ja… ja po raz pierwszy wypijam bez niczyjej…
-
Zipolite (16 lipca 2001)
Słońce pali niemiłosiernie, ocean koloru turkusu, wspaniałe fale. Naszym jedynym zmartwieniem jest gdzie i co zjeść.
-
Zipolite (15 lipca 2001)
Razem z Kristi i Roberto wybieramy się przed południem do Ventanilla. To malutka plaża i laguna, w której podobno są kajmany. Czyżby rzeczywiście wreszcie przyszło nam zobaczyć te…
-
Pochutla – Puerto Angel – Zipolite (14 lipca 2001)
Jeszcze jest ciemno, kiedy docieramy do Pochutli. Z naszego autobusu oprócz nas wysiada jeszcze dwóch turystów. Razem z nimi zabieramy się najpierw do Puerto Ángel, które obchodzimy w…
-
San Cristobal de las Casas (13 lipca 2001)
Dziś chcemy wybrać się do urzędu imigracyjnego. Warto byłoby się dowiedzieć, jak to jest z tym przedłużaniem pobytu. Na nasze nieszczęście urząd znajduje się poza centrum miasta i…
Adelaide Alice Springs Angkor Wat Antigua Arequipa Auckland Australia Bajawa Bangkok Belize Bharatpur Boliwia Bryce Cairns Caye Caulker Chiang Mai Christchurch Cusco Delhi Dunedin fauna i flora Flores Guadalajara Gwatemala góry Hawana Himalaje historia Idaho Falls Indie Indonezja Isla Mujeres Jabalpur Jamajka Kambodża Kathmandu Khajuraho Khumjung Koh Lipe Koh Phi Phi Koh Tao Kuba Kuta Labuan Bajo Laos La Paz Lima Los Angeles Luang Prabang Mauritius Meksyk Melbourne Mexico City Miami Montego Bay Mumbai muzeum natura Negril Nepal nocleg Nowa Zelandia Oaxaca oś czasu park narodowy Pattaya Peru Pheriche Phnom Penh plaża Potosi praktycznie przekraczanie granic przekręt Pushkar Reunion Rurrenabaque Salt Lake City San Cristobal de las Casas Seraya Siem Reap Singapur spotkania Stany Zjednoczone Syberia Sydney Tajlandia Taupo Thar Desert transport trekking Trinidad UNESCO Uyuni Vagator Vang Vieng Varadero Varanasi Vientiane Zipolite
